pisząc z Kają bardzo sie zmotywowałam

po prostu to tu przepisze

tylko po to zeby przezyc
od 10 do 10
nie chce tak
chce czuc samorealizacje i spelnienie robiac to co robie w zyciu
zeby kiedys bedac stara i umierajaca
usiasc na krancu swiata
i pomyslec sobie
ze przezylam to zycie dobrze
i ze moge umrzec spokojnie
chcialabym tak
na koniec zycia sobie powiedziec
ze spedzilam je u boku czlowieka ktorego kochalam i z ktorym nie zaluje zadnej chwili
ze spedzilam czas robiac to co kocham
ze zostawilam po sobie na swiecie jakas iskierke dobra
a nie siedzac 10h w jakiejs robocie ktorej nie lubie, wracajac do domu w ktorym zle sie czuje, byc u boku czlowieka ktory mnie denerwuje, zeby na koniec umierac zgorzkniala
i chce do tego dazyc
i bede do tego dazyc
chocbym miala sobie zyly spruc
i zetrzec zeby
zycie juz mnie przekopalo po dupie
na starosc chce zyciu za to pokazac faketa
i pokazac zyciu ze mimo wszystko dalam sobie rade
i ze moze mnie teraz na skraju pocalowac w dupe
za to skopanie
i tak bedzie
i przysiegam
na maly paluszek
ze bede do tego dazyc
i dojde do tego momentu
kurwa dojde
chocbym miala sie zesrac

Komentarze

Popularne posty