ignoracja
i znowu siedze sama
i znowu walkuje te same smutne piosenki
i znowu wszedl Leszek Zukowski
i znowu tu leze
bez ciebie
i bladze po wlasnym wnetrzu
i nie chce nikogo dopuscic
i nikomu nie mowie ze cos jest
ze jest ogromny wrzod na sercu
ze mnie boli, ze potrzebuje cos na bol
ze nikt mnie nie nauczyl
jak z nim walczyc
bezradnosc zniosla mnie na drugi plan
slowa zlewaja sie w falszywy ton
gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad
gdybys byl kims innym
usiadlabym
wziela gleboki oddech
zreszta nie wiem
nie wiem co bym zrobila
gdybys to nie byl ty
ale to TY
i tez nie wiem co mam zrobic
ignoracja i klamstwo to najgorsza trucizna jaka mozesz mnie nakarmic
po prostu najgorsza
bo juz sie nia strulam tyle razy
znam doskonale jej smak
jest cholernie gorzki
i nie idzie go przelknac
mozesz klnac, mozesz pluc
mozesz powiedziec wychodze nie wroce
na dzien
miesiac rok
dwa
ale nie mozesz wyjsc bez slowa
nie mozesz mnie zignorowac
bo taki brak jest najgorszy
bo wtedy czuje ze ja nikt
i ze ty nic
do mnie
i ze ja dla ciebie to nic
ze nie masz dla mnie nawet slow
zaczelam sie otwierac przed toba
jak pozytywka ktora skrywa w sobie najpiekniejsza z piesni
tylko jest zakurzona i jej pokrywa sie zablokowala
ale w srodku skrywa czastke piekna
mimo ze na zewnatrz nie wyglada najlepiej
a ty nagle rzucasz ta pozytywka o sciane
i ja rozwalasz
bo ten cichy dzwiek ktory zaczyna z niej wychodzic
nie podoba ci sie
i w momencie kiedy ta pozytywka rzucisz
dzwiek sie przeksztalca
przeradza sie w ryk
najgorszy ryk na calym swiecie
najgorszy jaki uszy slyszaly
"jestem jak pozytywka
ktora skrywa w sobie najpiekniejsza melodie
jestem pozytywka
zakurzona i z zablokowana pokrywka"
ignoracja polaczona z klamstwem
jeszcze pare godzin wczesniej powiedziales
ze nigdy mnie nie zignorujesz
ze zawsze powiesz, ze nie masz ochoty
ze mna na rozmowy
i to by bylo ok
odlozenie pozytywki na polke
a nie rzucenie nia o sciane
ja tez miewam gawedziowstret
mnie tez czasem zycie przytlacza
ale przez to ze cie kocham
nigdy bym nie chciala sprawic zeby moje przytloczenie
przygniotlo ciebie
bylabym jak silacz
ktory przetrzymuje z calych sil swoj bol zeby sie na ciebie nie wylal
a nie cie jeszcze nim charatala
krzywdzila
tak jak ty mnie
i znowu walkuje te same smutne piosenki
i znowu wszedl Leszek Zukowski
i znowu tu leze
bez ciebie
i bladze po wlasnym wnetrzu
i nie chce nikogo dopuscic
i nikomu nie mowie ze cos jest
ze jest ogromny wrzod na sercu
ze mnie boli, ze potrzebuje cos na bol
ze nikt mnie nie nauczyl
jak z nim walczyc
bezradnosc zniosla mnie na drugi plan
slowa zlewaja sie w falszywy ton
gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad
gdybys byl kims innym
usiadlabym
wziela gleboki oddech
zreszta nie wiem
nie wiem co bym zrobila
gdybys to nie byl ty
ale to TY
i tez nie wiem co mam zrobic
ignoracja i klamstwo to najgorsza trucizna jaka mozesz mnie nakarmic
po prostu najgorsza
bo juz sie nia strulam tyle razy
znam doskonale jej smak
jest cholernie gorzki
i nie idzie go przelknac
mozesz klnac, mozesz pluc
mozesz powiedziec wychodze nie wroce
na dzien
miesiac rok
dwa
ale nie mozesz wyjsc bez slowa
nie mozesz mnie zignorowac
bo taki brak jest najgorszy
bo wtedy czuje ze ja nikt
i ze ty nic
do mnie
i ze ja dla ciebie to nic
ze nie masz dla mnie nawet slow
zaczelam sie otwierac przed toba
jak pozytywka ktora skrywa w sobie najpiekniejsza z piesni
tylko jest zakurzona i jej pokrywa sie zablokowala
ale w srodku skrywa czastke piekna
mimo ze na zewnatrz nie wyglada najlepiej
a ty nagle rzucasz ta pozytywka o sciane
i ja rozwalasz
bo ten cichy dzwiek ktory zaczyna z niej wychodzic
nie podoba ci sie
i w momencie kiedy ta pozytywka rzucisz
dzwiek sie przeksztalca
przeradza sie w ryk
najgorszy ryk na calym swiecie
najgorszy jaki uszy slyszaly
"jestem jak pozytywka
ktora skrywa w sobie najpiekniejsza melodie
jestem pozytywka
zakurzona i z zablokowana pokrywka"
ignoracja polaczona z klamstwem
jeszcze pare godzin wczesniej powiedziales
ze nigdy mnie nie zignorujesz
ze zawsze powiesz, ze nie masz ochoty
ze mna na rozmowy
i to by bylo ok
odlozenie pozytywki na polke
a nie rzucenie nia o sciane
ja tez miewam gawedziowstret
mnie tez czasem zycie przytlacza
ale przez to ze cie kocham
nigdy bym nie chciala sprawic zeby moje przytloczenie
przygniotlo ciebie
bylabym jak silacz
ktory przetrzymuje z calych sil swoj bol zeby sie na ciebie nie wylal
a nie cie jeszcze nim charatala
krzywdzila
tak jak ty mnie
Komentarze
Prześlij komentarz