autoterapia | prolog
Gówna się nie tyka, bo śmierdzi. Tak się mówi. A ja, niestety, przez najbliższe miesiące z własnej woli będę musiała się troszeczkę (bardzo) w tym gównie wytaplać. Przeanalizować swoje traumy, zagłębić się w nie, żeby w końcu móc być wolną.
Będę pisać tutaj, na blogsferze. Te "spotkania" będą się odbywać minimum dwa dni w tygodniu i będę tu poruszać każdy problem, traumę, które wymagają poruszenia, aż uznam, że poruszyłam je wszystkie, że wywaliłam je z siebie i mogę iść dalej.
Muszę teraz poświęcić sobie bardzo dużo uwagi i troski.
Tak więc:
Będę pisać tutaj, na blogsferze. Te "spotkania" będą się odbywać minimum dwa dni w tygodniu i będę tu poruszać każdy problem, traumę, które wymagają poruszenia, aż uznam, że poruszyłam je wszystkie, że wywaliłam je z siebie i mogę iść dalej.
Muszę teraz poświęcić sobie bardzo dużo uwagi i troski.
Tak więc:
- dwa dni w tygodniu, zaplanowane wcześniej, "umówione"
- na każdej "sesji" jeden problem
Sytuacje/problemy/wspomnienia/traumy, które chcę poruszyć (lista w ciągłej edycji):
* Ojciec - skrzywiony obraz związku, moje "zdziczenie", jego kochanki
*Mój wieczny strach, spowodowany tym, jak wyniszczamy naszą planetę
*Wyprowadzka od ojca
*Nowa Sól
*Pierwsze prześladowania w szkole po wyprowadzce
*3 klasa podstawówki
*Wczesne dojrzewanie
*Nowa Sól
*Pierwsze prześladowania w szkole po wyprowadzce
*3 klasa podstawówki
*Wczesne dojrzewanie
Komentarze
Prześlij komentarz