#1 autoterapia | Ojciec.
Nie wątpię, że przyczyną mojego dzisiejszego "zdziczenia" jest obserwowanie i podświadome branie przykładu z ojca, ale też odbicie lustrzane tego jakie miał podejście do mnie i na pewno też duży wpływ miało to, że kiedy z nim zamieszkałam, przechodziłam okres dojrzewania. Już kiedy przyjeżdżałam do ojca tylko i wyłącznie na weekendy, dość często bardzo ciężko było mi się zaadaptować przez to, że każdy musiał być taki za jaki ojciec uważał "normalny" i się pod to dostosować. Tak tym manipulował, że moje siostry również się takie stały. I wiem, że ja też... W każdym razie. Miałam 8-9 lat. Pamiętam jak przyjechałam z książką Ewy Foley - czyli medytacje, aforyzmy i tym podobne rzeczy, które podłapałam od mojej mamy. Od strony ojca - uważane za dziwactwo, za wstyd, za bycie psycholem. Mając 8 lat, podkreślałam różne cytaty zakreślaczem, chociaż na tamten moment zapewne sama ich zbytnio nie rozumiałam, ale podobało mi się to jak moja mama to robi. Zresztą, tak jak i m...
